lwow.info on Facebook


Related Posts with Thumbnails
Blog > Komentarze do wpisu

grupa 150 - z psem

Zanim wybierzecie się na Ukrainę z psem, przemyślcie to dwa razy. Ludzie, których wczoraj oprowadzałam, przed przyjazdem dzwonili do ambasady ukraińskiej w Polsce, żeby się dowiedzieć, jakie dokumenty musi mieć pies, żeby przekroczyć granicę. Nikt nic nie wiedział, odesłali ich do służb garnicznych. Tam jednak nikt nie rozmawiał w żadnym innym języku oprócz ukraińskiego. Pani z ambasady okazała się miła i zadzwoniła sama, po czym oddzwoniła, że trzeba mieć paszport dla psa, z wypisanymi szczepieniami i ważnym badaniem weterynaryjnym.

Na granicy jednak okazało się inaczej... weterynarz stwierdził, że paszport jest tylko na Unię (nie, żeby puścił bez niego!), a trzeba mieć aktualne zaswiadczenie o stanie zdrowia psa, tylko nie w paszporcie, a na osobnej kartce. Po dłuższych pertrakctacjach zmienił zdanie i puścił. Przekraczanie granicy (bez kolejki!) zajęło 1,5 h.

Hotel Grand przyjął psa (nawet bez dodatkowej opłaty, co nie jest bez znaczenia, bo np. hotel Leopolis zażądałby za psa 20 euro!), trzeba było tylko wypełnić ankietę, w której m. in. były pytania o to, czy pies nie hałasuje, nie jest "agresorem" i "nie kusajetsia".

Gorzej było z restauracjami i kawiarniami. Nigdzie nie można wejść z psem (przepisy sanitarne), dotyczy to też ogródków! Kilka razy pytaliśmy i nam odmówiono, a nawet jeden pan powiedział, że pies kogoś pogryzie i on będzie odpowiadał. W tym samym czasie psa nastraszył rezydujący w knajpie... kot. W końcu przestaliśmy pytać, czy można, wchodziliśmy, pies siadał pod stołem i udało się zjeść.

Zwiedzanie odbywało się na zmianę - druga osoba dyżurowała na zewnątrz z psem. Tylko opera była w pojedynkę, bo kiedy wyszłyśmy i pani miała zamienić się z panem, to on zapytał " - Czy są tam złocenia i czerwone dywany?" "- Są". "- A, no to już takie coś widziałem". Opowiedział też, jak poszedł kiedyś na niezwykle ambitną współczeną operę, która trwała 4 godziny, a bilet kosztował 100 euro. Wyszedł w trakcie pierwszej przerwy "żeby sąsiadom nie przeszkadzało burczenie w moim brzuchu".

 

środa, 05 sierpnia 2009, pani-z-warszawy

Polecane wpisy

  • po co jest przewodnik?

    Czyli wrażenia po ostatnich wycieczkach. Wydawało by się, że po to, żeby opowiadać. A co jeśli grupa nie chce słuchać? Na przykład wsiadasz do autobusu, a tam

  • grupa nr - ? Majówka

    Przepraszam za ciszę w eterze. Majówka to ciężki okres. A tegoroczna była wyjątkowo ciężka. W piątek, 1 maja wieczorem jedna pani z wycieczki, którą oprowadzała

  • grupa 131 - studenci bodajże z Warszawy

    Spojrzałam do kalendarza, i rzeczywiście zapomniałam o jednej grupie, która była 4. kwietnia. Grupę tę poprosiłam uprzejmie drgą mailową: > Prosze przeznaczy

Komentarze
Gość: Maria, *.star.net.pl
2009/08/06 00:41:58
Pani Kasiu, na granicy ukraińsko-polskiej są oryginale wymagania. Zawsze wykupujemy w Polsce specjalne ubezpieczenie obowiązujące na terenie Ukrainy, które zgodnie z przepisami ukraińskimi są właściwe. Po odprawie ukraińskiej tuż za szlabanem, na drodze do Lwowa wychodzi pan czerwoniutki i pulchniutki i żąda dodatkowej opłaty, pokazuje xerówki, krzyczy straszy milicją. Ostatnio nasza pilotka spokojnie tłumaczyła, że mamy wszystko ok. ,ale do niego nie trafiało, chcieliśmy się zrzucić, pilotka zakazała i pojechaliśmy mimo gróźb że nas dogonią w drodze. Inni pokorniutko płacili. Czy po polskiej stronie, też tak traktują Ukrainców?
-
Gość: Wincenty, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/06 13:25:31
Często jeździmy z naszymi psami (2 jamniki) do Lwowa. Trzeba mieć paszport unijny dla psa, indywidualne zaświadczenie o zdrowiu psa (trzeba przekroczyć granicę w ciągu 48 godzin) wydane przez uprawnionego weterynarza, wszczepiony czip. Paszport i czip dla polskiej kontroli granicznej. Przy pierwszym wyjeździe, nie licząc czipa, kosztuje to ok 125 zł od każdego psa. Mając to wszystko, może uda się przekroczyć granicę ukraińską. Raz weterynarz na granicy stwierdził że nie umie przeczytać zaświadczenia bo jest napisane w trzech językach ale nie po ukraińsku. 5 dolarów pomogło mu w odczytaniu.
Po upływie 10 dni trzeba otrzymać nowe zaświadczenie weterynaryjne od ukraińskiego weterynarza bo mogą być kłopoty z powrotem. Wszystkie informacje o potrzebnych dokumentach przewozowych można uzyskać od każdego upoważnionego weterynarza w Polsce. Ambasada czy konsulat nic nie wie. Są ponad to.