lwow.info on Facebook


Related Posts with Thumbnails
Blog > Komentarze do wpisu

uroki

Zaczęło się od czerwonej nitki na przegubie znajomego. Człowieka poważnego, wykształconego, którego lubię i szanuję.  Rozpoczęliśmy rozmowę na ten temat, i okazało się, że - tak jak podejrzewałam -  nitka owa ma przeciwdziałać urokom. I że on nie za bardzo w to wierzy, ale żona nalegała, a w ogóle to nic nie wiadomo. Schował wstydliwie nitkę pod mankiet. "Tak nie będzie działała' - mówię. Opowiedział mi, że bardzo źle się czuł, i żona w domu paliła zapalki i rzucala na wodę, i wszystkie utonęły, co miało być oznaką zauroczenia. Potem przeszło. Spaliłam w domu całe pudełko zapałek. Ani jedna nie utonęła. Chciałabym wiedzieć, jakie jest wyjaśnienie tego fenomenu. Jeśli ktoś ma pomysł, prosze zostawić komentarz. 

Po tej rozmowie zainteresowałam się bliżej tematem uroków, z którymi spotkałam sie już wcześniej niejedniokrotnie, ale nie podejrzewałam, że to aż tak rozpowszechnione we Lwowie. 

Szukając informacji, natrafiłam na ciekawy wątek na jednym w ukraińskich forów internetowych - "Maleństwo - forum współczesnych rodziców".  

Niby nic ciekawego. Autorka skarży się, że jej maleńkie dziecko, od urodzenia nerwowe i płaczliwe, po śmierci babci, która mieszkała z nimi, stało się jeszcze bardziej płaczliwe i nerwowe. Była u lekarza, okazało się, że wyrzyna się mu ząb, lekarka zaleciła walerianę, ale to nie poprawiło sytuacji. Co robić. 

Gdyby to było polskie forum, pewnie były by zalecenia, żeby upewnić się, czy dziecko nie ma innych dolegliwości, np. kolki. Dać czopek uspokajający. Pewnie ktoś by zwrócił uwagę, że sytuacja związana ze smiercią bliskiego członka rodziny na pewno udziela się dziecku.   

Tu rady były inne. Pierwsza: herbatka z melisy, kąpiele ziołowe. W następnej wypowiedzi już zasugerowano - delikatnie - urok - "ja swojemu dziecku zdejmowałam, choc jako zdrowo myśląca zdaję sobie sprawę z absurdalności takich zabiegów. Jednak pomogło". Kolejna odpowiedź, jak się potem okazało, była standardowa: "ja też nie wierzyłam w uroki, dopóki moj tato nie doświadczył ich na własnej skórze. Wśrod znajomych znalazło by się z dziesięć podobnych historii". 

Jakoś za bardzo mi to przypomina te niedowierzające gospodynie z reklam proszków do prania, które też nie wierzyły w oczyszczającą siłę bio-enzymów green power dopóki nie przekonały się na własnej skórze (koszuli).  

Kolejną radą było, żeby pójść do babki która leje wosk - na tej podstawie zdejmuje strach, a w dodatku mówi, czego się dziecko zlękło i inne rzeczy o rodzinie, "przy czym wszystko dokładnie do 80%, sama do niej chodzialm kilka razy".

Nie trzeba zresztą i iść do babki, wystarczy dalsza lektura forum, bo przecież od czego jest internet. Kolejna uczestniczka miała podobną sytuację: zmarł ktoś bliski w rodzinie, zamawiano wieńce, na jednej ze wstęg było napisane "od wnuczka" - i imię. W momencie zamawiania mały zaczął strasznie płakać, i upokoił się dopiero, kiedy spalono wstążkę.

Dalej były rady z zapałkami. Zapałki służą do uzyskania informacji, czy został rzucony urok. "Bierzesz dziesięć zapałek, szklankę wody, odmawiasz Ojcze Nasz. Biersze pierwszą zapałkę, mówisz "nie dziesięć", spalasz i wrzucasz do wody. Za drugim mówisz "nie dziewięć", i tak dalej. Kiedy wszystkie zapałki zostaną spalone, potrząśnij lekko szklanką, i zobacz, ile z nich tonie. Im więcej tonie, tym silniejszy urok. Wodą trzeba natrzeć energetyczne punkty na ciele dziecka, a resztę wylać przez ramię, najlepiej do ziemi". Potem była jeszcze dyskusja, czy 'Ojcze nasz", czy "Zdrowaś Maryjo", zapałek 10 czy  i tak dalej, propozycje mycia w święconej wodzie, oczyszczenia pomieszczeń - poprzez zapalenie świeczki i podanie fenobarbitalu.   

Na koniec autorka wątku podzieliła się z nieukrywaną radością) sposobem, który zadziałał (opis był po rosyjsku):

Nabierz wody w trzy różne naczynia z trzech różnych źródeł (rzek, studni, kranów). Postaw na stole przed sobą, a przed nimi zapal świeczkę. Przemów w te słowa: 

"Благослови деяния мои, Дажбоже мой, и пусть моими устами молвит Правда Твоя во славу Роду Твоему, Дажбоже мой!"

Potem 7 razy przeczytaj nad woda taki tekst:

"Сама я, мати, ребенка (имя), по воду ходила, сама, мати, дитя носила, сама, мати, родила, сама, мати, пособила, сама избавляю от мимохода, от скорохода, от сглазиной, от скорбного. Пойдите, сглаз и усе хвори, в чисто поле, в темные леса, в зыбучие болота, под клочья, под колодья, под высокое пенье, под дубовое коренье, ребенка (имя) не знайте, век по веки не хватайте всегда, ныне, присно и во веки веков. Истинно!"

Wodę wymieszać, umyć nią trzy razy dziecko, a co pozostalo, wylać na dworze w lewą stronę, mówiąc prz tym:

"С ветру пришло - на ветер поди, от людей пришло - на людей поди!"

Na koniec była jeszcze uwaga: "obyczno eto dostatoczno". Czyli "zazwyczaj tego wystarcza". 

Kto nie zrozumiał, w skrócie powiem, że tekst skąlda się z zaklęć wzywających na pomoc prasłowiańskie pogańskie bóstwo - Dażboga.  

Skąd autorka wątku miała ten "przepis"? Przyjaciółka zrzuciła jej mailem. 

 

Kiedyś, kiedy jeszcze studiowałam, a Google było raczkującą firmą mieszczącą się w garażu, jeden z wykładowców zastanawiał się, czy internet może być źródłem wiedzy dla badacza. I miał poważne wątpliwości. Wiele razy się zastanawiałam, czy zmienił poglądy na tę sprawę. My tymczasem wrócimy do forów internetowych i do odczyniania uroków. W końcu to tylko blog.

 

Na innym ukraińskim forum (adresu niestety sobie nie zanotowałam) padło (prowokacyjne?) pytanie: czy wierzycie w uroki? Dyskusja rozrosła się do kilkuset postów. Na nie praktycznie głosów nie było. Było kilka "spotyka was to, bo w to wierzycie" (odpowiedź: "a w istnienie elektryczności trzeba wierzyć, żeby prąd kopnął?")  Była raczej dyskusja nad przyczynami, rodzajami, sposobami zapobiegania i odczyniania. 

Tak więc przede wszystkim należy rozróżnić uroki i poroby. Pierwsze są nienaumyślne, są efektem "złego oka", czasem ludzie sami wiedzą, że mają takie oko i ostrzegają przes samymi sobą swoje potencjalne ofiary. "Złe oko" to jest "dar" od szatana, namiastka władzy, której człowiek pragnie. Wystarczy spojrzenie, słowo, myśl. Obok tego sa poroby, czyli działania skierowane na uczynienie komuś zła. Zazwyczaj z zawiści. Tu już raczej trzeba się więcej namęczyć, odmawiać różne formułki, zaklęcia, a nawet mieć specjalne akcesoria. Jakie - niżej.

Człowiek, który chodzi do cerkwi jest "chroniony", choć i to nie zawsze działa; Najbardziej narażone są dzieci i niemowlęta. Co ciekawe, uroki nie zdarzaja się tam, gdzie nikt w nie nie wierzy jednak!) - o czym świadczą wypowiedzi emigrantów (chyba z Hiszpanii i Kanady) - te same osoby były urzeczone w domu, tj. na Ukrainie. Co więcej, na emigracji pozwalano sobie na specjalne naruszanie, łamanie zasad chronienia się przed urokami - i nic. Działanie według zasady "urok nie weźmie, jesli w niego nie wierzysz" - wyśmianej na tymże forum.

Wiara w uroki jet częcią ogólnej koncepcji wszechświata: każde słowo ma skutek we wszechswiecie i wpływ na nas. Innymi słowy, nic w przyrodzie nie ginie, nawet slowo, czy myśl, a także wszystko jest wzajemnie ze sobą powiązane. Na tej samej konstrukcji myślowej zasadza się wiara w horoskopy na przykład. 

Do tego często dochodzą wyjaśnienia odnoszące się do teorii "energetycznych": urok to nic innego, jak uszkodzona aura w okolicach serca przez wzrok; Ci, którzy rzucają uroki, to wampiry energetyczne, emitują złą energię, lubia przypatrywać się tragicznym wypadkom, stoją w cerkwi po trzy msze (zasysają energię). 

Teorie pseudonaukowe: urok wywołuje osłabienie serca i układu krwionośnego, senność, utraty świadomości, śmierć; woda reaguja na informację: negatywna informacja deformuje strukturę kryształów (?) wody;

Religijne: urok wchodzi do człowieka przez grzech; 

Jak można zauroczyć: popatrzeć - natychmiast następuje utrata sił, ból głowy, pociemnienie w oczach; wystarczy spojrzeć na zdjecie (tez zamieszczone w necie, współcześni ludzie nie mogą nie brać pod uwage takich aspektów). Co do kamery internetowej kwestia nie została wyjaśniona, ponieważ stała się tematem do drwin i żartów ("a ja mam firewalla"). Często opisywane były przypadki zauroczenia w cerkwi, przy czym różnie objaśniane - od "duże skupisko ludzi" do "miejsce silne energetycznie", "miejsce, w którym zły poluje na dusze ludzkie".  

Tak, czy inaczej, nie trzeba prowokować. Ale jeśłi juz się stało? jak przekonać się, że został rzucony urok? Po pierwsze, to się czuje. Zmienia się zachowanie (dzieci). Dzieci mają słone czoło. Najbardziej rozpowszechniony i niezawodny sposób jest z zapałkami (opisany wyżej).

Teraz, jak rzucić urok. Po pierwsze, jest to bardzo niebezpieczne, bo może wrócić (zasada bumerangu); jest to grzech; Niektorzy "po prostu pomyślą" lub "pomyślą w złą godzinę" - nienaumyślnie; "nie pokazujcie mi dzieci" - sama powiedziała "choć nie była złym człowiekiem".

Nie mozna porobić komuś silniejszemu duchem. Do porobienia używa się różnych akcesoriów - szpilki, igły, nici,  jajka, woda (np. martwa woda - użyta do mycia nieboszczyka); 

Odczyniane. Kiedy urok już jest rzucony - działa, ale jest to złe (grzech, który ma społeczne przyzwolenie -"kiedy dzieje się to w twojej rodzinie, nie użyjesz wszystkich sposobów, żeby uratować kogoś bliskiego?") Jest to grzech, bo przeczy woli Bożej, a działa, bo jest od Złego; uzależnia jak narkotyk (robi się lepiej po zażyciu). Mimo, że jest to grzech (cerkiew też wypowiada się tutaj jednoznacznie), to wykorzystuje się te same przedmioty co w cerkwi: zapala się cerkiewną świecę, leje wosk na święconą wodę, odmawia modlitwy. Nawet rytuały przypominają te cerkiewne: chrzest, zapalanie świec, mszę za zdrowie. jest to grzech, bo jest to nadzieja na dobro bez Boga. Diabeł działa jak pułkownik lub jak  kochanek - różnymi sposobami, także tymi, co Bóg. Dlatego i modlitwą można zaszkodzić. Nie ma białej magii - wszystko to pochodzi od diabła. Są tacy, co na wszelki wypdaek zdejmuja uroki: "kolezanka z córki codziennie zdejmuje urok, mała zmienia się w oczach". Chrześcijańską alternatywą dla odczyniania uroków jest modlitwa i egzorcyzmy. Chyba jednak mniej popularne, skoro popularność wyżej wymienionych sposobów jest tak wielka. "Wielu u nas chrzescijan, ale  mało wierzących" - zauważył ktoś na forum. Argumenty przeciwko odczynianiu są dwa: jeden to kierowanie się nauką kościoła, który zakazuje takich praktyk, drugi - wiara w przeznaczenie, którego i tak się nie zmieni.   

Widać w tych wypowiedziach ogromną siłę wiary, ale też i kompletne pomieszanie wierzeń pogańskich, chrześcijańskich, wschodnich, i wszystkiego, co tylko można. Dalej pojawiają się argumety: "po co w takim razie babki - Bóg taką w pierwszej rundzie znokautuje". Ale też wypowiedzi typu: "kiedy nie rozumiem, wierzę w moc modlitwy, święconej wody i soli". 

Czy można się jednak uchronić przec takim urokiem? I na to są sposoby,  zasada jest prosta: jaskrawa ozdoba na prawej stronie - odciąga wzrok od serca (które jest po lewej).  Lusterko na sercu - efekt bazyliszka, odbija "zły" wzrok. 
Niektórzy uważają, że od "podroby" chroni tylko wiara i duchowość. Inni są zdania, że należy  chodzic do cerkwi, a jak trzeba to i do babki (panu Bogu świeczka). 

Po co ludzie rzucają uroki. Motywy mogą być różne - najczęściej z zawiści.  O pieniądze, szczęście, miłość. Ale także po prostu, bez przyczyny lub wręcz nieświadomie.


Wieś oczywiście przoduje przed miastem w wierze w opisane zjawiska i ilości sposobów na zaradzenie im. Miasto jednak (zasiedlone w większości przez emigrantów ze wsi przecież) nie pozostaje daleko w tyle. Tu się literaturę etnograficzną czyta jak... poradniki. 

środa, 26 listopada 2008, pani-z-warszawy
Komentarze
2008/11/26 23:32:22
Hmm... na Ukrainie "tradycja" uroków jest zaskakująco żywotna. Moja prababcia (była Polką, mieszkała na Kresach) była znachorką a jednocześnie osobą głęboko wierzącą - leczyła ludzi modlitwą i ziołami oraz wszelkimi niekonwencjonalnymi metodami łącznie z odczynianiem uroków. I działało... ale pewnie po części było to zasługą ziół, a po części wiary, która czyni cuda ;)
-
2008/11/27 14:01:40
zawsze lepiej miec porzadna szptunke pod reka i probloemy z glowy!

A tak na powaznie: o ktorym z wykladowcow piszesz? Na warszawskiej etnologii duzo sie zmienilo i ciagle zmienia (tak przynajmniej mi sie wydaje, gdy ogladam syllabusy i nowe przedmioty na stronie IEiAK). Interenet zaczyna byc coraz powazniej traktowany, rowniez jako pole badan. Na temat wspoczesnego "szeptania" (rowniez i tego online) byly tez jakies zajecia na SEWie. Tak czy inaczej piekne te historie o ktorych piszesz!
-
2008/11/27 22:12:19
kulbaba: o JSW. Cala byla o tym dyskusja na seminarium magisterskim, i on podchodzil do tego bardzo sceptycznie. Chociaz jaka to wygoda - przeprowadzasz wywiady na gg i nawet spisywac nie trzeba! Dobrze, ze sie cos zmienia. Nie to co u nas. Wyobraz sobie taka rozmowe na temat internetu jako zrodla z RS....?
-
2008/11/29 12:39:58
zraaz, zaraz, zgubilam sie: kto to RS?
kulbaba, znana takze jako Marysia
-
2008/11/30 02:47:37
Przy chrzcinach naszej M. był jeszcze chrzczony niejaki Władysław. Władek miał coś 8 miesięcy i rosyjskojęzycznych rodziców (rzymskokatolicka katedra we Lwowie...), ale mniejsza z tym. Ksiądz zaczął już pierwsze obrzędy, gdy nagle zobaczyłem zgrozę na jego twarzy. Wskazał on był na rączkę Władusia i spytał groźnie "co to jest". A na rączce, oczywiście, czerwona wstążka. Matka wstążkę zdjęła, ksiądz rzekł "to straszny zabobon jest, żebym tego więcej nie widział", a moja szanowna małżonka do teściowej: "O, widzisz, dobrze, że już rano zdjęliśmy". I to rodzina od paru pokoleń miastowo-inteligencka, z rodu grekokatolickich duchownych. Moja nieśmiała chęć protestu zgasła, gdy okazało się, że do momentu chrztu niemowlęcia WSZYSCY znajomi te wstążki dzieciom wiązali, niezależnie od stopnia naukowego i IQ. Ot, tradycja miejscowa.
-
2008/11/30 20:50:49
RS - kierownik naszej etnografii (bo nawet na -logie to nie ciagnie). Myslalam, ze bywal w Wawie na wykladach.
-
2008/11/30 23:02:09
Jesli RS to RBS, to nie bywal. Bywal za to R?Cz i prof. ??G.
Rozmowa zarowno z RBS, jak i z ??G bylaby przesmieszna. Ich studenci wszak nie wiedza, co to e-mail i tajemnicza sob@czka :)
-
2008/12/01 15:26:00
eh, za moich czasow nikt nie bywal. przynajmniej sobie nie przypominam :(
wiem, ze teraz w ogole jest sporo zajec o ukrainie, ale nie znam ich jakosci.
-
2008/12/01 21:19:59
Tak, za moich vczasow byla tylko jedna Pani, z ktorej wykladow po roku zrezygnowano, bo stala sie posmiewiskiem studentow, tak byly zenujace pod wzgledem poziomu merytorycznego i jezykowego. A na wyklady RCz sama bym z checia pochodzila. Dzis ma imieniny.
-
Gość: Karen, user-46-112-25-216.play-internet.pl
2011/04/04 11:23:49
Tam gdzie nie ma wiary szerzy się zabobon. Prawda stara jak świat.
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dokonując "odczynów uroku" przechodzą inicjację- godzą się na wejście w obszar zasięgu diabła. I chociaż odczynianie może pomóc, to jednak skutki mogą być opłakane dla całej rodziny i to DO 4 POKOLENIA !
Przestrzegam ! Zapytajcie egzorcystów !
-
2011/07/16 22:16:03
Witam ja nigdy w coś takiego nie wierzyłam ,nawet w pracy miałam taką koleżanke która była bardzo atakowana przez ludzi rzucających urok.Ale jak urodziłam dziecko wszystko sie zmieniło.Każdy jak widzi maleństwo to kuka do wózka i się zachwyca,a nie wiadomo o czym on myśli.Mniejsza z tym moje maleństwo od pewnego czasu jest nie spokoje co zje to zwymiotuje albo uleje mimo beknięcia(robione były badania i usg jamy brzusznej wszystko ok)Moja mama odczyniała uroki przez wrzucanie chleba do wody ,no i 3 utonely. hmm ma ktoś jeszcze jakiś sposób na odczynianie .Prosze o pomoc
-
Gość: , 178-37-118-8.adsl.inetia.pl
2011/09/20 19:58:18
Witam, rzucam klątwy i uroki a także zdejmuję je.
Bez 100% satysfakcji klienta zwracam wszystkie pieniążki na konto z którego zostały wysłane.
Chętni proszę się zgłaszać na e-mail jacek1771@gmail.com
-
Gość: , user-31-174-239-97.play-internet.pl
2012/02/10 22:13:15
witam , jestem pewien że mowa o urokach jest prawdą wiem coś na ten temat
-
Gość: , user-31-174-239-97.play-internet.pl
2012/02/10 22:18:42
p.s. moja babcia robiła ściągała uroki w bardzo prosty sposób , ale zawsze mówił że mocny urok może ściągnąć i rzucić pierwszy z rodu , czyli pierwsze dziecko w rodzinie.
-
Gość: 123, aeai25.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/09/24 14:38:25
wykąp dziecko w naparze z ostrożenia inaczej czarcie żebro u nas bardzo popularny sposób
-
2013/07/01 09:40:34
z jednej strony wielu ludzi jest zbyt przesądnych i łatwowiernych, mających tendencje do obwiniania wszystkich tylko nie siebie za niepowodzenia. Z drugiej strony, tak często spotykałem się z tego typu zaburzeniami energetycznymi, że uruchomiłem <a href="scalenieduszy.pl/odczynianie-urokow/>Odczynianie uroków</a>
jako usługę i faktycznie dało się pomóc wielu ludziom, choć u części nie zdiagnozowałem klątwy czy uroku tylko np. zaburzenia karmiczne etc.